Joanna Szufel

adwokat

Prowadzę kancelarię w Warszawie, ale działam na terenie całego kraju. Od kilku lat moje zawodowe zainteresowania krążą wokół tematyki prawa medycznego. Doradzam fizjoterapeutom jak założyć i prowadzić gabinet.
[Więcej >>>]

Sklep +48 602 797 307

W ostatnim czasie rozmawiałam z wieloma młodymi fizjoterapeutami. Często w rozmowie pojawia się temat nagminnej praktyki wśród pracodawców polegającej na zatrudnianiu fizjoterapeuty na umowę zlecenia. Jeden z moich rozmówców zasugerował mi:

Asia, może napiszesz co daje umowa zlecenia pracodawcy? Będziemy wiedzieć jakich argumentów użyć, żeby wynegocjować lepszą stawkę.

Temat wydawało by się, że jest oczywisty… a jednak nie do końca. Dlatego już śpieszę z odpowiedzią. Jednak za nim przeczytasz ten wpis, aby w pełni go zrozumieć, przeczytaj wcześniejsze związane z nim tematy:

  1. Jeśli nie własny gabinet, to co? Czyli praca fizjoterapeuty (We wpisie kilka słów o tym, w jaki sposób można wykonywać zawód fizjoterapeuty, poza pracą we własnym gabinecie).
  2. Zatrudnienie fizjoterapeuty, czyli kilka słów o umowie o pracę (Klika słów o plusach i minusach umowy o pracę).

Umowa zlecenia fizjoterapeuty

Zanim napiszę Ci kilka słów o argumentach, jakich możesz użyć negocjując umowę zlecenia. Kilka słów o samej umowie zlecenia fizjoterapeuty.

Nie będę Cię zanudzać definicją umowy zlecenia. Napiszę tylko tyle, że w praktyce fizjoterapeuty będzie ona polegać na wykonywaniu określonych czynności (np. masażu) w stosunku do pacjenta, ale niejako w imieniu zlecającego. Oznacza, to, że nadal pracujesz na czyjś rachunek i to nie Ty rozliczasz się z pacjentem.

Umowa zlecenie fizjoterapeuta

 

Jak widzisz modelowa umowa zlecenia fizjoterapeuty powinna się cechować dużo większą elastycznością, niż umowa o pracę. Przede wszystkim zleceniodawca nie powinien Ci narzucać, gdzie i kiedy powinieneś pracować… A przynajmniej to od Ciebie powinno zależeć kiedy pracujesz (w jakich godzinach, w jakie dni). Jest to pewna rekompensata za to, że nie korzystasz z uprawnień przewidzianych przez kodeks pracy.

Czynności w ramach umowy zlecenia powinieneś też wykonywać samodzielnie. Zleceniodawca nie powinien Ci wydawać poleceń, jak masz wykonywać daną czynność.

Napisałam modelowa umowa zlecenia… Dlaczego? Bo niestety wiem, że rzeczywistość bywa różna…. i najczęściej jest tak, że podpisujesz umowę zlecenia, a tak naprawdę pracujesz, tak jakbyś miał umowę o pracę.

Czy umowę o pracę można zastąpić umową zlecenia fizjoterapeuty?

Absolutnie nie! Takie działanie jest niezgodne z prawem i naraża zleceniodawcę na odpowiedzialność za wykroczenie przeciwko prawom pracownika. Co więcej fizjoterapeuta zatrudniony na umowę zlecenie, w warunkach umowy o pracę, może wystąpić do sądu z roszczeniem o ustalenie istnienia stosunku pracy oraz zawiadomić Państwową Inspekcję Pracy.

Niestety wiem, ze rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej… 🙁

Czy fizjoterapeuta może pracować na umowie zlecenie?

Uważam, że tak… tylko taka umowa musi być mądrze skonstruowana, aby nie mieć cech umowy o pracę. Umowa zlecenia, to dobre rozwiązanie dla osób, które chcą sobie dorobić lub chcą wykonywać zawód dorywczo.

Przede wszystkim w umowie zlecenia, należy zadbać o to, aby fizjoterapeuta sam wybierał dni i godziny swojej pracy. Ponadto trzeba pamiętać o zachowaniu minimalnej stawki godzinowej (w 2020 r. stawka ta wynosi 17 zł brutto), określanej przez Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 10 września 2019 r. w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2020 r. (link do rozporządzenia: KLIK).

Nie można również zapomnieć, iż załącznikiem do rachunku musi być oświadczenie o liczbie godzin przepracowanych w danym miesiącu.

Umowa powinna też przewidywać samodzielność w wykonywaniu czynności objętych umową.

Jak negocjować umowę zlecenia?

Przechodząc do sedna 🙂 Aby wiedzieć, jak negocjować umowę zlecenia fizjoterapeuty, z jednej strony trzeba wiedzieć z czego rezygnujesz wybierając taką formę współpracy i co zyskuje zleceniodawca zatrudniając Cię na umowę zlecenia. Poniżej najważniejsze według mnie argumenty:

  1. Możliwość rozwiązania umowy. W przypadku umowy zlecenia, jest inaczej, niż w przypadku umowy o pracę. Zleceniodawca nie musi podawać powodu rozwiązania umowy. Może ją wypowiedzieć w każdym czasie z zachowaniem okresu wypowiedzenia przewidzianego w umowie. Dla zleceniodawcy jest to bardzo korzystna sytuacja, może się rozstać z Tobą bez żadnych ograniczeń (w przypadku umowy o pracę na czas nieokreślony pracodawca musi podać konkretny, zgodny z prawem powód wypowiedzenia).
  2. Brak ustawowych okresów wypowiedzenia. W przypadku rozwiązania umowy zlecenia, zleceniodawca korzysta z umownego okresu wypowiedzenia. Jeśli Twoja umowa trwa nawet kilka lat, może się okazać, że  skończy się w ciągu 14 dni od momentu wypowiedzenia (jeśli w umowie był np. dwutygodniowy okres wypowiedzenia). W przypadku umowy o pracę, w uproszczeniu, im dłużej pracujesz, tym dłuższy okres wypowiedzenia obowiązuje. Zleceniodawca nie musi czekać np. trzech miesięcy, aż się z Tobą rozstanie.
  3. Brak okresów ochronnych. W przypadku umowy zlecenia nie korzystasz z tzw. okresów ochronnych, tak jak w przypadku umowy o pracę. Okres ochronny to czas, kiedy nie można wypowiedzieć Ci umowy o pracę, np. na w trakcie zwolnienia lekarskiego lub powrotu po urlopie macierzyńskim. Jeśli Zleceniodawcy nie spodoba się to, że jesteś na zwolnieniu lekarskim… może Ci w trakcie jego trwania wypowiedzieć umowę. W przypadku umowy o pracę nie można tego zrobić.
  4. Urlop wypoczynkowy. Jeśli jesteś zleceniobiorcą nie przysługuje Ci urlop taki, jak w przypadku umowy o pracę. To od umowy zależy, czy w ogóle masz jakiekolwiek prawo do kilku dni wolnych. Umowa określa, ile tych dni będzie… no i nie zawsze za te dni otrzymasz wynagrodzenie. Może się okazać, że masz np. 14 dni wolnych… ale wtedy nie otrzymasz wynagrodzenia, bo nie wykonywałeś czynności na rzecz zleceniodawcy. W przypadku umowy o pracę masz prawo do 20 lub 26 dni urlopu wypoczynkowego z zachowaniem prawa do wynagrodzenia.

Pamiętaj! W przypadku umowy zlecenia możesz korzystać ze zwolnienia lekarskiego, jeśli zostałeś objęty dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym (musisz zgłosić zleceniodawcy chęć przystąpienia do ubezpieczenia chorobowego).

Podsumowanie

Jak widzisz umowa zlecenia, to tak naprawdę rezygnacja z wielu podstawowych uprawnień, jakie daje Ci umowa o pracę. Dlatego, jeśli dostajesz propozycję pracy na umowie zlecenie fizjoterapeuty, negocjuj swoje wynagrodzenie. Niech otrzymane pieniądze będą przynajmniej stanowić rekompensatę za uprawnienia pracownicze, z których zrezygnowałeś.

Pozdrawiam i tradycyjnie mam nadzieję, że do następnego kliknięcia ?

W poprzednim wpisie (KLIK), pisałam o tym, że prowadzenie swojego gabinetu, to nie jest jedyna możliwość wykonywania zawodu fizjoterapeuty. Dzisiaj opowiem o jednej z opcji, jaką jest zatrudnienie fizjoterapeuty na podstawie umowy o pracę. 

W naszym społeczeństwie utarło się, że umowa o pracę daje stabilność i poczucie bezpieczeństwa. Nasi rodzice i dziadkowie na podstawie umowy o pracę w jednej firmie (czy bardziej zakładzie pracy 😉 ), potrafili pracować całe życie. Zdobycie etatu, było niemalże jak odnalezienie świętego graala 😉

Dzisiaj czasy się zmieniły, coraz częściej zmieniamy pracodawców, szukamy nie tylko stabilizacji, ale i rozwoju. I tutaj powstaje zasadnicze pytanie… czy umowa o pracę rzeczywiście jest taka pewna? Daje stabilizację i bezpieczeństwo?

Za nim odpowiem na to pytanie, przyjrzyjmy się bliżej, temu czym jest tak naprawdę umowa o pracę i jakie ma cechy.

Zatrudnienie fizjoterapeuty, czyli jakie cechy ma umowa o pracę

Umowa o pracę została uregulowana w kodeksie pracy i podlega jego reżimowi. Oznacza, to że jeśli jesteś zatrudniony na podstawie umowy o pracę podlegasz wszystkim obowiązkom pracowniczym, wynikającym z zawartej umowy oraz kodeksu pracy. Korzystasz również z uprawnień, jakie daje Ci posiadanie etatu.

Jednak, aby się tak stało umowa o pracę musi spełniać poniższe warunki (cechy):

Zatrudnienie fizjoterapeuty

Zatrudnienie fizjoterapeuty, czyli plusy i minusy umowy o pracę

Wykonując pracę musisz wypełniać nałożone na Ciebie obowiązki. Oczywiste jest na przykład to, że musisz chodzić do pracy 😉 Niemniej jednak praca na etacie ma szereg plusów i minusów. Poniżej przedstawiam Ci mój subiektywny ranking.

Minusy umowy o pracę

Na początek mniej przyjemna część, czyli zacznijmy od minusów umowy o pracę:

  1. Pracę musisz wykonywać w miejscu i czasie, który wskaże Ci pracodawca. Nie masz możliwości wyboru godzin i dni pracy. Nawet jeśli układasz grafik, podlegasz określonym zasadom, z których wynika kiedy masz pracować.
  2. Musisz pracować ilość godzin wynikającą z Twojej umowy, a pracodawca w wyjątkowych przypadkach, może polecić Ci wykonywanie pracy w godzinach nadliczbowych. Jeśli w ciągu dnia jest mniej pacjentów albo któryś nie przyjdzie, musisz być w pracy.
  3. Twój urlop zależy od pracodawcy. Musisz złożyć wniosek urlopowy i to pracodawca decyduje, czy wyrazi zgodę na urlop w określonym przez Ciebie terminie. Niektórzy z moich klientów pracowali w podmiocie leczniczym świadczącym usługi zdrowotne na rzecz dzieci. Niestety osoby tam pracujące mogły zapomnieć o urlopie w lipcu i sierpniu.
  4. To pracodawca decyduje o tym, co będziesz robić. Oczywiście fizjoterapeuta jest samodzielnym zawodem medycznym, ale jeśli do Twoich obowiązków należy wykonywanie zabiegów fizykalnych takich jak laser lub ultradźwięki, to nie będziesz wykonywać igłoterapii.

Plusy umowy o pracę

Teraz trochę przyjemniejsza część… czyli przejdźmy do plusów umowy o pracę:

  1. Co do zasady pracodawca może rozwiązać z Tobą umowę o pracę tylko jeśli ma ważny ku temu powód. Jeśli masz umowę na czas nieokreślony, pracodawca nie może tak łatwo zakończyć stosunku pracy (w teorii… bo niestety w praktyce bywa z tym różnie… i często trzeba iść do sądu, żeby walczyć o swoje prawa).
  2. Masz płatne L4. Jeśli jesteś chory otrzymujesz zasiłek chorobowy, który (poza pewnymi wyjątkami) stanowi 80% Twojego wynagrodzenia.
  3. Twoje wynagrodzenie jest regulowane przez przepisy i nie może być niższe niż minimalne wynagrodzenie o pracę. A w przypadku fizjoterapeutów zatrudnionych w podmiocie leczniczym działającym w formie jednostki budżetowej, wynagrodzenie jest regulowane przez tzw. widełki (więcej na ten temat w artykule: Minimalne wynagrodzenie fizjoterapeuty 2020 – zmiany w przepisach).
  4. Przysługuje Ci płatny urlop rodzicielski (macierzyński i tacierzyński) oraz płatny urlop wypoczynkowy.
  5. To pracodawca ponosi ryzyko gospodarcze związane z prowadzoną działalnością. Innymi słowy mówiąc nie musisz się martwić, czy przyjdą pacjenci i czy zarobisz na ZUS.
  6. W przypadku popełnienia błędu ponosisz odpowiedzialność finansową do wysokości trzykrotności Twojego wynagrodzenia. Chyba, że błąd popełniłeś umyślnie, wtedy bez ograniczeń.
  7. Twój czas pracy jest regulowany przez odpowiednie przepisy. W przypadku osób zatrudnionych w podmiocie leczniczym nie możesz pracować (co do zasady), więcej niż 7 godzin i 35 minut na dobę.

Zatrudnienie fizjoterapeuty, czyli małe Q&A

Tak, jak pisałam w poprzednim wpisie (KLIK), dostałam na moim koncie na Instagramie (jeśli jeszcze mnie nie obserwujesz musisz to koniecznie zrobić (KLIK) kilka pytań związanych z umową o pracę. Poniżej odpowiedzi.

Kto może zatrudnić fizjoterapeutę? Czy tylko podmiot leczniczy?

W mojej ocenie nie, KIF np. dopuszcza pracę w klubach fitness. Ustawa o zawodzie fizjoterapeuty nie wskazuje, że fizjoterapeuta może być zatrudniony wyłącznie w podmiocie leczniczym. Jednakże trzeba pamiętać, że zgodnie ze stanowiskiem KIF (KLIK) nie można zatrudniać fizjoterapeuty prowadząc indywidualną lub grupową praktykę zawodową.

Czy fizjoterapeuta może pracować w klubie fitness?

W mojej ocenie tak. Wynika to, z odpowiedzi na pierwsze pytanie. Co więcej KIF, wielokrotnie w swoich stanowiskach poruszał np. kwestię możliwości udzielania świadczeń zdrowotnych w dobie pandemii COVID-19, w klubach fitness. Brak było w nich informacji, że taka praca jest zabroniona (KLIK).

Czy są jakieś limity ilości zabiegów wykonywanych w ramach zatrudnienia na umowę o pracę?

Po pierwsze jeśli fizjoterapeuta jest zatrudniony na podstawie umowy o pracę w podmiocie leczniczym, jego czas pracy wynosi 7 godzin i 35 minut. 

Jeśli dodatkowo podmiot leczniczy ma podpisaną umowę z NFZ, to taki fizjoterapeuta wykonując zabiegi fizjoterapeutyczne nie może zrealizować więcej, niż 396 punktów dziennie.

Brzmi skomplikowanie, ale już tłumaczę o co chodzi. Podmiot leczniczy, który ma podpisaną umowę z NFZ wykonuje zabiegi fizjoterapeutyczne. Za wykonanie każdego takiego zabiegu otrzymuje punkty (punkty są potem zamieniane na pieniądze). Na przykład: masaż limfatyczny ręczny – leczniczy to 13 punktów, a prądy TENS to 4 punkty.

Biorąc pod uwagę czas pracy fizjoterapeuty oraz dopuszczalną liczbę procedur medycznych, Krajowa Rada Fizjoterapeutów w swojej uchwale wyliczyła, że fizjoterapeuta może realizować maksymalnie 396 punktów (uchwała KRF: KLIK).

Przy czym należy pamiętać, że jest to maksymalna liczba punktów, która nie zawsze będzie możliwa do zrealizowania w ciągu jednego dnia. Prezes NFZ w swoich zarządzeniach określa również, ile mają trwać niektóre zabiegi. Link do pobrania zarządzenia znajdziesz TUTAJ.

I tak np. ćwiczenie izometryczne musi trwać 15 minut, w sytuacji gdy zostało wycenione na 7 punktów. Masaż suchy – częściowy – powinien trwać minimum 20 minut, w tym minimum 15 minut czynnego masażu, w sytuacji gdy masaż został wyceniony na 11 punktów. Łatwo wyliczyć, że w ciągu czasu pracy wynoszącego 7 godzin i 35 minut (od tego należy odjąć przerwę), fizjoterapeuta będzie hipotetycznie w stanie wykonać 3 masaże na godzinę, czyli w teorii około 21 masaży w ciągu jednego dnia pracy. W ten sposób zrealizuje 231 punktów.

Oczywiście powyższe limity nie mają zastosowania do pracy w podmiocie, który nie ma podpisanej umowy z NFZ. Podmioty nielecznicze same ustalają swoje standardy pracy.

Podsumowanie

Jak widzisz umowa o pracę w zawodzie fizjoterapeuty ma wiele plusów i minusów. Osobiście uważam jednak, że nie gwarantuje ona tak stabilnego i bezpiecznego zatrudnienia, jak dawniej. Pracodawcy często nie zawsze działają w pełnej zgodzie z przepisami prawa pracy. Swoich racji możesz wtedy dochodzić w sądzie, ale na to musisz mieć przede wszystkim czas.

Poza tym może zdarzyć się, że pracodawca po prostu Ci nie zapłaci… i co wtedy? Niby masz stabilną pracę… no ale jednak… 😉

Pozdrawiam i tradycyjnie mam nadzieję, że do następnego kliknięcia ?

Dzisiaj kilka krótkich słów o pracy fizjoterapeuty. Dzięki wywiadowi z Alicją Tupaj (jeśli jeszcze jakimś cudem go nie czytałeś znajdziesz go tutaj: KLIK) na Instagramie zaczęło mnie obserwować sporo fizjoterapeutów. Któregoś dnia umożliwiłam zadawanie mi pytań związanych z wykonywaniem zawodu fizjoterapeuty, na które obiecałam odpisać na blogu 🙂 .

Swoją drogą gorąco polecam Ci obserwowanie mojego konta na Instagramie (KLIK). Często udostępniam możliwość zadawania pytań do tzw. szufladki. Dla Ciebie jest to możliwość uzyskania odpowiedzi na nurtujące Cię pytania, a dla mnie świetna okazja to poznania prawdziwych problemów Twojej branży. Wszyscy na tym zyskują, prawda? 😉

Pojawiła się spora liczba pytań związanych z pracą fizjoterapeuty szczególnie na podstawie umowy o pracę oraz umowy zlecenia. Najczęściej pojawiały się takie pytania:

 

Kto może zatrudnić fizjoterapeutę? Czy tylko podmiot leczniczy?

 

Czy fizjoterapeuta może pracować w klubie fitness?

 

Czy czas pracy wynoszący 7:35 godziny, stosuje się do osób zatrudnionych na umowę zlecenie?

 

Jakie są różnice między umową o pracę, a umową zlecenia?

 

Powyższe pytania uświadomiły mi dwie rzeczy. Po pierwsze, że nie każdy fizjoterapeuta ma swój własny gabinet. Wielu z Was po prostu pracuje dla kogoś. Po drugie, jak dużo jest wątpliwości i pytań związanych z pracą fizjoterapeuty.

Zanim jednak odpowiem na nurtujące Was pytania, kilka kwestii ogólnych.

Na czym polega praca fizjoterapeuty

Praca fizjoterapeuty, najogólniej rzecz ujmując, polega na udzielaniu świadczeń zdrowotnych. I tutaj akuratnie nie będę wdawać się w szczegóły – założę się o zabieg krioterapii 😉 (jak piszę ten tekst jest baaardzo upalnie), że wiesz lepiej ode mnie na czym polega udzielanie świadczeń zdrowotnych.

Natomiast mało kto wie, że wykonywanie zawodu fizjoterapeuty, może polegać również na:

  1. Nauczaniu zawodu fizjoterapeuty oraz wykonywaniu pracy na rzecz doskonalenia zawodowego fizjoterapeutów (czyli np. praca na uczelni wyższej, organizowanie szkoleń dla fizjoterapeutów).
  2. Prowadzeniu prac naukowo-badawczych w zakresie fizjoterapii (czyli np. prowadzenie badań klinicznych, badań do pracy naukowej).
  3. Kierowaniu pracą zawodową osób wykonujących zawód fizjoterapeuty (czyli np. bycie kierownikiem oddziału rehabilitacji).
  4. Zatrudnieniu na stanowiskach administracyjnych, na których wykonuje się czynności związane z przygotowywaniem, organizowaniem lub nadzorem nad udzielaniem świadczeń opieki zdrowotnej (czyli np. praca w szpitalu na stanowisku administracyjnym).
  5. Wykonywaniu czynności zawodowych, ale takich które nie są świadczeniami zdrowotnymi w rozumieniu ustawy o działalności leczniczej w podmiocie, który nie jest podmiotem wykonującym działalność leczniczą (tutaj naprawdę mimo szczerych chęci, nie potrafię sobie wyobrazić, co ustawodawca miał na myśli… jeśli masz jakiś pomysł podziel się nim koniecznie w komentarzu).

W jaki sposób można wykonywać pracę fizjoterapeuty

Zawód fizjoterapeuty, co oczywiste, można wykonywać w formie praktyki zawodowej – czyli po prostu prowadząc swój gabinet. Nie jest to jednak jedyna opcja. Przyjrzyj się poniższym możliwościom:

Praca fizjoterapeuty

Wpisy, związane z pracą fizjoterapeuty

Zainspirowana powyższymi pytaniami (może nawet pytanie pochodziło od Ciebie 😉 ), przygotowałam dla Ciebie kilka wpisów, związanych z powyższą tematyką. Na pewno znajdziesz w nich odpowiedzi na nurtujące Cię pytania. Wpisy będą się ukazywać w najbliższym czasie i będą dotyczyć:

  1. Zatrudnienia fizjoterapeuty na podstawie umowy o pracę (KLIK).
  2. Zatrudnienia fizjoterapeuty na podstawie umowy zlecenia (KLIK).
  3. Porównania umowy o pracę i umowy zlecenia.

Pozdrawiam i tradycyjnie mam nadzieję, że do następnego kliknięcia ?

P.S. Dla osób prowadzących własny gabinet przygotowuję coś specjalnego… bądźcie czujni 😉

Ostatnio przeczytałam na stronie KIF, artykuł Jak wyglądają wynagrodzenia fizjoterapeutów (KLIK). Wnioski nasuwają się dość smutne… Nie dość, że wynagrodzenie fizjoterapeuty mówiąc delikatnie nie jest zbyt wysokie, to jeszcze jest ogromna dysproporcja pomiędzy wynagrodzeniem fizjoterapeutek i fizjoterapeutów… Trzeba jeszcze pamiętać o tym, że w artykule jest mowa o przeciętnym wynagrodzeniu, a nie minimalnym wynagrodzeniu fizjoterapeutów 2020 r. (które na pewno jest jeszcze niższe).

Pozwól, że nie będę tego komentować, bo na usta cisną mi się raczej niecenzuralne słowa 😉

W tym wpisie przeczytasz, ile będzie wynosić Twoje wynagrodzenie w 2021 r.: SPRAWDŹ, ILE POWINNO WYNOSIĆ MINIMALNE WYNAGRODZENIE FIZJOTERAPEUTY W 2021 R.?

Zmiany w minimalnym wynagrodzeniu fizjoterapeuty 2020 r.

Trochę sytuacja poprawia się i wynagrodzenie fizjoterapeuty ma być stopniowo zwiększane. I właśnie 22 lipca 2020 r. weszły w życie zmiany do Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 17 lipca 2014 r. w sprawie warunków wynagradzania za pracę pracowników podmiotów leczniczych działających w formie jednostki budżetowej (tekst rozporządzenia: KLIK).

Poniższa tabela obrazuje, na jakim poziomie kształtowało się miesięczne wynagrodzenie zasadniczy wcześniej, a jak to wygląda po zmianach.

Minimalne wynagrodzenie fizjoterapeuty 2020

Jeśli chcesz poczytać o innych przepisach dotyczących fizjoterapeutów zachęcam do przeczytania tych wpisów: KLIK oraz KLIK.

Wynagrodzenie zasadnicze, czyli jakie?

W powyższych przepisach jest mowa o wynagrodzeniu zasadniczym. Wskazane powyżej stawki, to są tzw. „widełki”. Pokazują one ile najmniej i ile najwięcej może wynosić wynagrodzenie zasadnicze fizjoterapeuty na danym stanowisku. Jak widać minimalne wynagrodzenie fizjoterapeuty w 2020 r. wynosi odpowiednio: 2800 zł, 2820 zł i 2880 zł.

Pamiętaj, że oprócz wynagrodzenia zasadniczego (czyli takiego podstawowego), na wysokość wynagrodzenia fizjoterapeuty mogą wpływać jeszcze inne elementy, jak np. dodatek za wysługę lat lub za pełnioną funkcję.

Kogo dotyczą zmiany i od kiedy obowiązują?

Rozporządzenie, a tym samym wprowadzone zmiany niestety nie dotyczą wszystkich. Twoje wynagrodzenie zasadnicze wzrośnie, jeśli pracujesz w podmiocie leczniczym działających w formie jednostki budżetowej (czyli np. utworzonym na podstawie uchwały miasta). Istotne jest to, że przepisy dotyczą pracowników, a więc osób, które pracują na podstawie umowy o pracę.

Dobrą informacją jest to, że wprowadzone zmiany obowiązują od 1 stycznia 2020 r., co oznacza, że pracodawca powinien wyrównać Ci wynagrodzenie począwszy od stycznia 2020 r.

Jeśli interesuje Cie tematyka minimalnego wynagrodzenia fizjoterapeuty zatrudnionego w placówkach innych, niż budżetowe, przeczytaj również ten wpis: Fizjoterapeuto, ile powinieneś zarabiać? Czyli minimalne wynagrodzenie fizjoterapeuty w 2020 r. oraz ten: Sprawdź, ile powinno wynosić minimalne wynagrodzenie fizjoterapeuty w 2021 r.?

W jaki sposób może zostać wprowadzone wyższe wynagrodzenie?

Pracodawca powinien podpisać z Tobą aneks do umowy o pracę lub wręczyć Ci oświadczenie o podwyższeniu wynagrodzenia zasadniczego. Możliwe jest jeszcze „automatyczne” podwyższenie poprzez wprowadzenie zmian do regulaminu wynagradzania lub układu zbiorowego. Osobiście uważam jednak, że zmiana powinna być wprowadzona w drodze aneksu do umowy o pracę. 

Jak widać coś drgnęło w minimalnym wynagrodzeniu fizjoterapeuty w 2020 r. Niby jest to wzrost ok. 75%… ale z drugiej strony mówimy o kwocie około 1200 zł brutto, co po odliczeniu składek na ZUS i podatków nie daje dużego wzrostu. No i oczywiście zmiany nie dotyczą wszystkich…

Pozdrawiam i tradycyjnie mam nadzieję, że do następnego kliknięcia ?

Dzień dobry,

dzisiejszy wpis będzie trochę nietypowy ? Zaczęłam pracę nad moim nowym projektem dla fizjoterapeutów. Planuję stworzyć instrukcję, która krok po kroku przeprowadzi każdego początkującego fizjoterapeutę przez proces zakładania własnego gabinetu. Więcej szczegółów zdradzę Ci już niedługo.

Natomiast tak sobie pomyślałam, że jest to idealny moment, żeby porozmawiać z fizjoterapeutami, którzy już mają swój gabinet, o tym jak wyglądały ich początki oraz o tym, jak wygląda obecnie praca w gabinecie.

Mam nadzieję, że dla Ciebie to będzie świetna okazja, do poczytania o tym, jak to było u innych. Dla mnie z kolei to możliwość porozmawiania z absolutnie fantastycznymi osobami i zdobycie cennego doświadczenia ?

 Wywiad z Alicją Tupaj, fizjoterapeutką z prawdziwą pasją ?

Alicja TupajAlicja jest absolwentką studiów magisterskich na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie i Uniwersytecie Rzeszowskim. Na co dzień pracuje w prywatnych gabinetach koło Rzeszowa: w Kolbuszowej i Sokołowie Małopolskim.

W codziennej praktyce stara się patrzeć na pacjenta całościowo, tak aby odnaleźć pierwotną przyczynę dolegliwości, a następnie wyeliminować ją na stałe. Alicja przyjmuje głównie pacjentów bólowych, ortopedycznych oraz mających problemy z układem stomatognatycznym.

Prywatnie Alicja uwielbia podróżować i odkrywać nowe miejsca na świecie. ? Jeśli chcesz zobaczyć, co się u niej dzieje na co dzień, koniecznie zajrzyj na konto Alicji na Instagramie: KLIK

***

Joanna: Alicjo przede wszystkim bardzo chciałam Ci podziękować, że zechciałaś udzielić mini-wywiadu na mojego bloga prawowgabineciefizjoterapeuty.pl. Zacznijmy, więc do początku. Wiem, że od niedawna prowadzisz swój gabinet. Czy możesz powiedzieć kiedy go założyłaś i w jakiej formie prowadzisz praktykę?

Alicja: Zdecydowałam się na otworzenie gabinetu, jak tylko udało mi się osiągnąć wymagane doświadczenie w zawodzie fizjoterapeuty, umożliwiające prowadzenie własnej praktyki. Gabinet prowadzę w formie indywidualnej praktyki zawodowej.

Joanna: Czy przy zakładaniu gabinetu było coś, co sprawiło Ci szczególny problem?

Alicja: Myślę, że przebrnięcie przez wszystkie pojęcia prawno-księgowe było najbardziej wymagające. Księgowość, wymogi sanepidu, prowadzenie dokumentacji…  zapoznanie się z tymi informacjami pochłonęło najwięcej mojej energii. 🙂

Joanna: Czy lista, które krok po kroku przeprowadziłaby Cię przez proces zakładania gabinetu byłaby dla Ciebie ułatwieniem?

Alicja: Tak, zdecydowanie! Dzięki takiej instrukcji na pewno udałoby mi się uwinąć z tym sprawniej i  nie musiałabym zastanawiać się od czego zacząć. Sporo czasu poświęciłam na poszukiwanie konkretnych informacji w różnych zakamarkach internetu – jeżeli miałabym to wszystko w jednym miejscu, zaoszczędzony czas mogłabym wykorzystać na coś kreatywniejszego, np. marketing, pozyskiwanie pacjentów.

Joanna: Czy ciężko było znaleźć lokal na gabinet? Czy miałaś jakieś problemy z lokalem?

Alicja: Dość szybko udało mi się znaleźć lokal. W odległości kilku kilometrów od miejsca zamieszkania znalazłam przychodnie, w której wynajęłam gabinet. Dzięki temu, od początku spełniał on wymogi sanitarne. 🙂

Joanna: Kiedy po założenia gabinetu pojawił się pierwszy pacjent?

Alicja: Właściwie już przed oficjalnym otwarciem pierwsze terminy wizyt powoli się zapełniały. Część potencjalnych pacjentów kojarzyła mnie z lokalnych wydarzeń – Triathlon i Crossduathlon, gdzie sprawowałam opiekę fizjoterapeutyczną nad zawodnikami. Część uczestników dowiadując się, że niedługo otworze gabinet w okolicy rezerwowali wizyty z wyprzedzeniem.

Joanna: Jakie masz problemy teraz w gabinecie?

Alicja: W tym momencie nie mam problemów w gabinecie. Jeszcze niedawno sporym wyzwaniem było uruchomienie gabinetu od nowa, po kilku miesięcznej przerwie, wymuszonej przez pandemię. Teraz już wszystko wraca do normy. 🙂

Joanna: W czym się specjalizujesz prowadząc fizjoterapię?

Alicja: W gabinecie zazwyczaj pracuje z pacjentami bólowymi, ortopedycznymi oraz mającymi problemy z układem stomatognatycznym. Często też odwiedzają mnie sportowcy, nie będący zawodowcami. Wspomagam także proces leczenia dolegliwości, które nie od razu kojarzą się z fizjoterapią – bóle głowy, cierpnięcia dłoni, bolesne miesiączki, problemy z jelitami czy przewlekłe zapalenie zatok.

Joanna: Jakie są trzy najczęstsze problemy, z którymi pojawiają się pacjenci?

Alicja: Zdecydowanie dolegliwości bólowe w odcinku lędźwiowym, ból i ograniczenia ruchomości stawu ramiennego, a także zespół cieśni nadgarstka.

Joanna: Czy myślałaś  o kontrakcie z NFZ? Jeśli tak/nie to dlaczego?

Alicja: Na ten moment nie myśle o współpracy NFZ. Głównie dlatego, że nie podobają mi się kryteria jakie narzuca oraz podejście do pacjenta. Mam też wątpliwości co do skuteczności części zabiegów, które musi oferować gabinet mający umowę z NFZ.

Joanna: Bardzo dziękuję Ci za rozmowę ?

Alicja: Ja również dziękuję.